Współczując biednym sprzątaczkom

Na blogu http://blokfajny6666.seohex.net/ czytałam o nowoczesnych biurach ze szklanymi ściankami. No nie powiem, złudzenie wzrokowe jest niesamowite, bo i wszystko widać i człowiek de fakto nie jest zamknięty sam w jakimś boksie, widzi co się dzieje dookoła. Dla klientów na pewno również takie aktualnie biuro robi znaczne wrażenie, no bo dziwne, by nie robiło. Moje prześledzenia dotyczą jednak tego… mycia tych wszystkich ścianek. Nie znam kobiet, które lubiłyby myć okna. Również serdecznie współczuję osobom, które zajmują się tym przykrym koniecznością.

 

 

Można i tak

Koleżanka prowadzi swoją małą spółkę – konkretnie biuro księgowych. Pracuje tam ona i dwie zatrudnione Panie. Po paru latach wynajmowania stwierdziła, że odświeży sobie biuro, ale koniecznie chciała to zrobić po godzinach pracy, żeby nie tracić ciągłości pracy. Przypadkiem na blogu http://sameciekawe.wroclaw.pl/ znalazłam wpis dotyczący teraz jej dylematu. Wysłałam link, poczytała sobie i podziękowała. W kilka nocy jej biuro zrobiło się nawet nie do poznania i bez przymusowych urlopów.

 

 

A miało być tak pięknie

W zeszłym roku siostra wymieniała okna w domu z drewnianych na plastikowe. Wszystko ładnie pięknie, wyłącznie, że jesienią jak zrobiło się nieco wilgotniej w mieszkania na ścianach zaczął pokazywać się czarny znienawidzony poprzez wszystkich grzyb. Mój mąż na to spojrzał i zaraz powiedział, że to wina kiepskiej wentylacji w mieszkania. Zaczęłam ciut szukać i czytać w tym temacie (polecam wpis na blogu http://wejdzizobacz.katowice.pl/ ). Globalną sieć Internet podpowiada, że to prawda, zatem na wiosnę siostra startuje z ekipą i sprzętem do zrobienia stosownej wentylacji.

 

 

Czas się na coś zdecydować

Mój brat z racji tego, że kilka lat temu skończył szkołę, chwilę popracował tu i tam (gdzie nie bardzo lubił prywatnych szefów) stwierdził, że założy własną działalność gospodarczą. Poleciłam mu wpis, który znalazłam na blogu http://takiemoje.wroclaw.pl/ dotyczący założenia korporacji, a konkretnie firmy budowlanej. Zainteresował się i w sumie na razie tyle. Szuka własnego miejsca i zajęcia na świata – jak to można aktualnie mówi. Mam nadzieję, że w końcu na coś się zdecyduje, chociaż znając jego może to jeszcze trochę potrwać.

 

 

Wynajmując nigdy nie wiesz na co trafisz

Znajoma wynajmuje mieszkanie w starej kamienicy. Najbardziej narzeka, nie na położenie w centrum miasta, czy to, że chałupa cała trzęsie się po przejechaniu tramwaju, wyłącznie na wszechobecną wilgoć w lokalu. To również wiąże się z występowaniem grzyba na ścianach. Próbując jej pomóc, przeglądałam neta w szukaniu rozwiązań tego paskudnego kłopotu. Trafiłam na blog http://znajdzcolubisz.bydgoszcz.pl/ i tam dość dokładni opisali co i jak robić. Podesłałam jej link i za jakiś czas zajrzę do niej jak sobie radzi.

 

 

Ta moja wrodzona ciekawość

Ostatnio rozpadła mi się (i to dosłownie) bateria umywalkowa, podejrzewam, że ze starości. No trudno, pojechałam nabyć nową i zadzwoniłam po hydraulika, bo nawet nie ma narzędzi w mieszkania, ażeby móc to samej spróbować zamontować. Pan przyjechał, wymienił i po problemie. W przyszłości z samej ciekawości poszperałam w necie czym tak rzeczywiście para się hydraulik. Znalazłam wpis na blogu http://zaskakujemy.warszawa.pl dość szczegółowo wyjaśniający moje zaciekawienie. Również i w necie można się czegoś pożytecznego dowiedzieć.

 

 

jak sama nie zrobisz, to nie posiadasz co liczyć na innych

Ogrzewanie mieszkania zimą – to dopiero jest katastrofa, mając w mieszkania męża i dorastających synów, którzy wszystko posiadają gdzieś i nic im się nie woli. Można prosić, błagać, a oni i tak robią po swojemu i nie ma siły, aby do nich dotrzeć. Dlatego też zaprzestałam walkę i zaczęłam szukać w necie sposobności na oszczędności. Tutaj polecam blog http://dlawszystkich.warszawa.pl/ Tam teraz znalazłam ciekawy wpis dotyczący mojego problemu z szukaniem oszczędności. Dość rzeczowo i konkretnie. Aktualnie wprowadzam to w życie i zobaczymy co z tego wyjdzie.

 

 

Czytajcie mojego bloga

Blanty to moja religia. Niewątpliwie nie tylko, bo w grę wchodzą wszystkie sposoby palenia marihuany, a próbowałem na każdy znany mi i możliwy sposób. Założyłem sobie blog http://blantowo.bydgoszcz.pl/ i będę opisywał tam moje doznania po paleniu, ale nie tylko. Cały wyborny temat marihuany, moje doświadczenia, moich znajomych, umieszczę tam wszystko to co moim zdaniem warto przeczytać i wiedzieć. Mimo, że ostatnimi czasy rozpocząłem mam już indywidualnych czytelników (i to nie tylko znajomi), więc tym bardziej mi się preferuje.

 

 

Świetny przepis

Na blogu http://blogowo.katowice.pl/ znalazłam świetny przepis na lody domowe. Spróbowałam i wyszły ekstra. Najlepsze w tym Wam jest to, że owa receptura rzuciła mi się w oczy nie na blogu kulinarnym. Cieszy mnie to, że (z pewnością nie wszyscy ludzie) adminowie blogów wielotematycznych przykładają się do prowadzenia portalu. Na tych typowo tematycznych nie trzeba (choćby tak mi się wydaje) aż tak się gimnastykować, ażeby zostać zauważonym, bo tam wrzucasz co znajdziesz w danej dziedzinie i chyba tyle. Nie nuda rządzi.

 

 

Blog, który mnie zaskoczył

http://wielotematycznyblog.warszawa.pl/ raczej niezbyt zachęcająca nazwa, żeby tam zajrzeć. Natomiast nie ocenia się książki po okładce. Odwiedziłam i poczytałam sobie nieprawdopodobnie interesujące rzeczy o lodach, niektóre fakty to prawie że szokują. Bezsporny kraj, a konkretnie jego mieszkańcy spożywają rocznie 14 litrów lodów na głowę, a którzy to już sami poczytajcie. Chociażby dla tego wpisu warto było luknąć na ten blog, a jeszcze nie zaznaczyłam, że admin ledwo co zaczął go prowadzić. Nie wiadomo co jeszcze ciekawego uda mu się wyszukać w necie i umieścić na trym portalu. Będę zaglądać.